• Ponieważ będę musiał zrekonfigurować serwery przez najbliższe parę dni możliwe są przerwy w funkcjonowaniu forum.
  • Cytatów używajcie tylko jeżeli jest to potrzebne! Jeżeli chcecie komuś odpisać używajcie @ z nazwą użytkownika.

Millers Oils EE Performance Eco 5W-30

wszystko o produkatach Millers Oils

jerseyAdmin

Administrator
Samochód
Kia Ceed CD 1.4 T-GDI
Analiza ufundowana dzięki hojności użytkowników: @Ciach0 , @plpawzaw , @soszo , @Leo , @Zibi911 , @Maxi99 , @Triumphator oraz anonimowym.

Olej do analizy dostarczył @AdiRuti .

Wszystkim serdecznie dziękujemy!

Przeznaczenie:

  • ACEA A5/B5, ACEA A1/B1, API SL, ILSAC GF-4
  • Fiat 9.55535-G1
  • Ford WSS-M2C-913-D, Ford WSS-M2C-913-C, Ford WSS-M2C-913-B, Ford WSS-M2C-913-A
  • Jaguar Land Rover STJLR 03.5003
  • Renault RN 0700, Dacia, Renault Sport
  • marki azjatyckie
Strona oleju:


millers-performance-eco-pierwiastki.jpg


millers-performance-eco-ir1.jpg


millers-performance-eco-ir2.jpg


Opis ICP/FTIR
  • Lepkości w normie SAE30
  • Indeks lepkości typowy, niewysoki. Można przewidywać przyzwoite własności w teście ścinania polimerów
  • Liczba zasadowa 9.6 - wartość w zupełności wystarczająca dla neutralizowania kwaśnych produktów spalania w kontekście paliw o zminimalizowanej zawartości siarki. Własności alkaiczne oparte o dość znaczną ilość związków wapnia i niewielką ilość zw Magnezu
  • Formulacja "klasyczna". Nie przewidziano własności minimalizujących LSPI
  • Rzadko dzisiaj spotykana ilość zw Zn/P (główny dodatek przeciwzużyciowy), gigantyczna dawka zw Mo (modyfikator tarcia, antyoksydant) oraz B (dyspergator). Nie podejmujemy się określić, czy "więcej znaczy lepiej", ale warto rozważyć testy przeciwzużyciowe oleju, tym bardziej, że producent chwali się technologią "NanoDrive" oraz przeznaczeniem oleju do użytku typu "track day"
  • Widmo FTIR wskazuje na bazę opartą o oleje gr III z dodatkiem olejów gr V (POE), czyli nietypowo. Widoczna jest mieszanina antyoksydantów fenolowych i aminowych.
Podsumowanie:
Olej klasy A5/B5 dedykowany silnikom Forda wymagających norm WSS-913x, czyli wolnossące silniki benzynowe z wtryskiem pośrednim oraz turbo diesle spełniające normy Euro IV/V. Na pewno nie jest to typowy olej dla silników Forda ze względu na bazę i dodatki. Skład chemiczny jest nietypowy dla tej klasy olejów, porównując go choćby do Ford Formula F/Motorcraft. Nietypowość polega na znacznie większej ilości Zn/P oraz znacznej ilości związków Mo.
Związki te pełnią rolę dodatków przeciwzużyciowych, zmniejszających współczynnik tarcia. Mogą i są również źródłem depozytów i popiołów. Baza oleju oparta jest o oleje grupy III i oleje gr V (estry).
 
Last edited:
O kurczę, tyle Mo...
 
Jak dla wolnossaków spoko, ale Molyvan w takiej ilości nie jest chyba najszczęśliwszym dodatkiem w przypadku turbin?
 
w treści pierwszego posta jest błąd:
"Millers EE Performance 5W-30 C3"
nie C3 tylko eko.

ogólnie chyba wielkiego zaskoczenia analizą nie ma, Millers raczej ma swoje dość nietypowe przepisy.
 
Teoretycznie to "brudas".
Czyli teoretycznie, przez wzgląd na ilość dodatków przeciwzużyciowych, olej może mieć sens przy mocno obciążonych silnikach, jak ktoś ciśnie w caravaning, na trackdayu, czy w inny sposób mocno obciąża silnik, ale z tego samego też względu i przez wzgląd na zastosowany związek Mo, olej jednocześnie będzie miał tendencje do syfienia silnika i tworzenia depozytów w turbinie?
 
Z reguly wystarczy P od 600 do 800 ppm, wiecej nie ma sensu.

Np. w NASCAR te oleje nie robia duzych przebiegow, maja mniej detergentow, gdyz silnie rywalizuja o powierzchnie metalu. Rowniez zalezy od jednostki napedowej czy np. sa plaskie popychacze.

Rzuc okiem na ten olej: tutaj.
 
Nie znam się ale np pennzoil pisze, że to nie jest przecięte znddp z 1000 do 800 ppm tylko inne - czytaj lepsze.
Jeśli chodzi o Mo w tym oleju to i tak jest mniej ok ok 50% niż w poprzedniku.
 
P z zddp w tym oleju to niecałe 1000ppm z typowego pakietu full saps, reszta pochodzi z MoDTP, które wygląda tutaj na dodane wprost i bez dodatkowych koniecznych dyspergatorów albo estrów dla kontroli depozytów, co widać po TBN.
 
@wlyszkow, czyli ten olej to typowy syfiarz-depozyciarz? Powiedzmy, że ze względu na poziomy P, Zn i Mo olej ma sens chcąc np. przykatować silnik na trackdayu, czy KJS-ie, ale w codziennym użytkowaniu będzie robił syf w silniku przez wzgląd na słabą kontrolę depozytów?
 
Fajnie, że analiza już jest. Dopiero dziś na spokojnie poczytałem. Zapytam wprost bo nie będę udawał znawcę chemika olejowego. Po tym co tu zobaczyłem i przeczytałem to tak naprawdę dupy nie urywa, chyba, że się mylę?
Osobiście patrze na ten olej jako użytkownik Forda Mondeo mk4 2.0 TDCI 163KM ( + wgrany soft)
 
@wlyszkow, czyli ten olej to typowy syfiarz-depozyciarz? Powiedzmy, że ze względu na poziomy P, Zn i Mo olej ma sens chcąc np. przykatować silnik na trackdayu, czy KJS-ie, ale w codziennym użytkowaniu będzie robił syf w silniku przez wzgląd na słabą kontrolę depozytów?
Nie bez przyczyny nic ponad API SL szczególnie że dla 5W30 jest niższy limit dla depozytów.
Wg mnie jest tu pole do poprawy, choćby pół dawki Oilsyn Power Cleaner LL.
 
Liczba zasadowa 9.6 - poniżej wymagań A5/B5
A5/B5 wymaga 8 więc olej jest powyżej wymagań
Formulacja "klasyczna". Nie przewidziano własności minimalizujących LSPI
LSPI zmniejsza także molibden, cynk, nie tylko formulacja TBN, więc olej minimalizuje zjawisko LSPI. Inną sprawą jest, że silniki do których przeznaczony jest ten olej nie mają problemów z LSPI.
Z reguly wystarczy P od 600 do 800 ppm, wiecej nie ma sensu.
W niektórych formulacjach i zastosowaniach owszem, ale generalizowanie jest błędem. Przy takim poziomie można się martwić tylko o mniejszą skuteczność układu katalitycznego i ma to tyle wspólnego z rzeczywistością ile wymiana katalizatora po 100 tys. km aby odzyskać pełną skuteczność.
bez dodatkowych koniecznych dyspergatorów
skąd ta pewność ? A bor, VI, alkile, aminy, fenole ?
Not recommended for diesel engine oils.
a dokładniej "may contribute to copper corrosion which would be detrimental to some diesel engines". To diametralnie zmienia postrzeganie, nie mówiąc już o braku pewności czy to ten dodatek został użyty.

Dotyczy to tak samo każdej odmiany molibdenu. Po to właśnie stosuje się antyutleniacze, podwyższony poziom ZDDP i spory TBN aby modyfiaktor tarcia działał długo i stabilnie. Nawet po rozpadzie tak mała ilość Mo nie ma praktycznie żadnego wpływu na spadek TBN. Molibden testuje się nawet w ilości 10 000 ppm w oleju. I nie sam dodatek brudzi a może być jedynie katalizatorem w bardzo wysokich temperaturach jakich w normalnych warunkach nie uświadczymy, chyba, że za takie przyjmiemy działanie palnikiem na olej w probówce.

Dlatego stwierdzenia "brudzi", "syfiarz-depozyciarz" są nieuzasadnione.

Niektóre sformułowania mogą wprowadzać w błąd i warto je poprawić
Na pewno nie jest to typowy olej dla silników Forda
można to odebrać jako olej nie nadający się do silników Diesla Forda, co jest nieprawdą.
gigantyczna dawka zw Mo
to gigantyczna przesada
ale warto rozważyć testy przeciwzużyciowe oleju
zasianie niepewności czy aby nie za dużo dodatków, które mogą mieć wpływ na przyspieszone zużycie silnika.
są również źródłem depozytów
Nie są.
 
LSPI zmniejsza także molibden, cynk, nie tylko formulacja TBN, więc olej minimalizuje zjawisko LSPI.
Na dzień dzisiejszy formulacja oleju polega na zmniejszeniu ilości Ca (część jego zastąpienie przez Mg) i odpowiednia kompozycja zw Mo i B.
Istnieją 2 podstawowe formulacje dla tego typu olejów:
1. 60 ppm Mo, 200 ppm B, 30ppm Ti, ~1200ppm Ca i 800ppm Mg
2. 200ppm Mo, 100ppm B, 1500ppm Ca i 600ppm Mg

3. nietypowe formulacje np Amsoil SS i Petro Canada
4. różne modyfikacje powyższych, prawdopodobnie taką ma Millers LSPI

Dlatego takie stwierdzenie, że olej zmniejsza ryzyko występowania LSPI tylko na podstawie zawartości Mo, B i innych zw pierwiastków, jest wprowadzeniem w błąd.
Nie ma testów (ja się nie spotkałem z takimi), które pokazywałyby częstotliwość lspi przy "pełnej dawce" Ca i ze zwiększoną zawartością Mo, ZDDP, B i innych w myśl zasady, że Ca jest promotorem LSPI, a zw Mo, Zn, B, i inne zmniejszają prawdopodobieństwo wystąpienia zjawiska.
A przede wszystkim konstrukcja silnika, temperatury, sterowanie wtryskiem, paliwo, ... mają wpływ na częstotliwość wystąpienia LSPI.
 
Faktem jest, co wpływa także na zmniejszenie LSPI poza dodaniem magnezu, zamiast wapnia.
Te warunki zachodzą w tym oleju. W związku z tym nieprawdziwe było stwierdzenie, że olej nie ma wpływu na LSPI.
Wapń w większej ilości jest największym promotorem LSPI. W dalszej kolejności zwiększony poziom Mo i cynku zmniejsza to zjawisko. To jest fakt a nie błąd. Po co o tym pisać skoro nie ma to znaczenia w tym oleju ? Podobnie bez sensu można dopisać, że z uwagi na niską liczbę zasadową i charakterystykę oleju nie nadaje się typowo do stosowania w autach ciężarowych i interwałów powyżej 100 tys. km.
 
LSPI vs Ca od SAE poniżej.
Nie każdy związek molibdenu ma takie samo szkodliwe działanie na miedź, MoDTP ma a jego użycie widać po proporcji Mo, P i Zn. Pakiet ten, stary dobry full saps sprzed LSPI od dobrego producenta ma TBN nominalnie 10.1 lekki błąd pomiaru albo produkcji jest dopuszczalny ale dodatkowych amin/dyspergatorów tu nie widać bo TBN by wyszedł pod 11 przy dobrej ich dawce.

Millers oferuje także oleje dedykowane do silników narażonych na LSPI i wobec tamtych deklarowane jest że spełniają odpowiednie normy w tym zakresie, w przypadku tego chyba nie i nie każdy olej musi być do LSPI przecież.
500902c3dbe07afd07d1abcaf6038731.jpg
 
Jw z ilości Mo, P i Zn. MoDTP pasuje idealnie, producent dowolny jest trzech z dopuszczeniem na EU.
 
Back
Top