• Ponieważ będę musiał zrekonfigurować serwery przez najbliższe parę dni możliwe są przerwy w funkcjonowaniu forum.
  • Cytatów używajcie tylko jeżeli jest to potrzebne! Jeżeli chcecie komuś odpisać używajcie @ z nazwą użytkownika.

Ogolny temat odnosnie dodatkow do oleju

Ja widzę jeszcze inny problem. Skakanie co roku to inna marka oleju, to inny typ bazy, inne dodatki w gotowym oleju. Mam wątpliwości, czy to jest "zdrowe" dla silnika. Najrozsądniej trzymać się jednej marki, jednej lepkości i specyfikacji a nie latać jak @jerseyAdmin po wszystkim co istnieje xD /me run... :)
 
Z dziś nagranie. Warto posłuchać.

Nie zaszkodzi się zapoznać z materiałem, ale wg mnie "real life tests" powinny być na aucie - kompresja, spalanie, głośność (zwłaszcza przy zimnym rozruchu) itp. rzeczy. To mnie interesuje, kiedy coś wlewam do silnika, analizy laboratoryjne są mniej ważne.
Lanie dodatku do czystej bazy to nie jest "real life".
 
Lanie dodatku do czystego oleju bazowego, szczególnie PAO o złej mieszalności nawet większości pakietów 'fabrycznych' było tendencyjne i miało potwierdzić założoną tezę autora, tak samo jak mieszanie spieniaczem aby się spieniło. Z jednym zgoda - dodatki po 20% dawkowania oparte głównie o wiskozator aby podwyższyć lepkość i na chwilę zredukować spalanie oleju lub odwlec w czasie remont silnika mogą mieć istotny wpływ na inne parametry oleju jeśli tak duży dodatek nie jest kompleksowy a tylko mono funkcjonalny.
 
Mamy też alternatywny test na żywo, bo przecież ja wymieniłem prawie połowę oleju dodatkiem estrowym. Nie było widać drastycznych zmian w pierwiastkach, lepkości przy VOA, a UOA wyszło bardzo dobrze, lepiej pod kątem metali zużyciowych niż czysty olej. Więc ten film może i coś tam pokazuje, ale domowe laboratorium do takich testów się średnio nadaje.
 
Autor filmu wybrał dwa mono dodatki w wysokich dawkach znając ich skład i działanie i wiedział że test RPVOT pokaże osłabienie vs sam olej.
Ty dostałeś dodatek 20% ale kompleksowy z pełnym pakietem inhibitorów więc nie miało prawa się cokolwiek pogorszyć wręcz przeciwnie i UOA to potwierdziło.
 
Można do testów wybrać takie składniki żeby osiągnąć oczekiwany efekt. Nie chodzi tylko o dodatki. Ludzie dziś wierzą w yutuba bardziej niż w cokolwiek innego.
 
Cześć,

Tak kolo minuty 19:00 było pokazanie dodatku Hot Shot's Secret FR3 który pomimo że jest nano dodatkiem to w tym filmiku pokazano że zużycie silnika poszło do góry i zacząłem się zastanawiać czy wiadomo coś podobnego na temat innych dodatków z nano technologiami w sobie, jak na przykład AR9100 albo nanoC5 itp.

Zapraszam do dyskusji 😄
 
Last edited by a moderator:
Gdzieś tu opisywałem test dodatków nano robiony przez SAE. Konkluzja jest taka, że dodatki działają ale wymagają dość dokładnego dawkowania. Przy czym to były testy dodatków bez marki, chodziło a składniki ''aktywne''.

Dobrze dobrany dodatek we właściwym dawkowaniu zadziała. Dawkowanie jest problemem i komercyjne środki pewnie maja na tyle niską dawkę żeby nie przesądzić ale uzyszkodnicy często leją ile wlezie bo wiadomo, więcej = lepiej na chłopski rozum.

Czy AR, Oilsyn etc działają to nie mam pojęcia, nikt nigdy żadnych testów nie robił.
 
Gdyby był taki skok zużycia to byłoby widać także na UOA a tych choćby tutaj jest wiele w tym sporo o bardzo niskich poziomach zużycia. 9100 i 9200 od lat są stosowane w sporcie i wyścigach i dzięki nim wg tunerów silniki po ściganiu nadal nadają się do użytku a wcześniej tak nie było. NanoC5 jak i AR9100 sprawdzone zostało także w motocyklach przez Wójcik Racing Team w wyścigach długodystansowych i kłopoty z silnikami się skończyły wg szefa zespołu a do tego kultura pracy znacznie się poprawiła jak i osiągi.
Co do dawkowania to oczywiście musi być odpowiednie ale zawsze są przedziały bezpieczeństwa. Jeśli jednak ktoś leje bez pomiaru to efekty mogą być różne ale to zależy także od technologii.
 
KOMPLEKSOWE UJĘCIE WPŁYWU WYBRANYCH DODATKÓW SMARNOŚCIOWYCH NA WŁAŚCIWOŚCI TRIBOLOGICZNE OLEJÓW SILNIKOWYCH ZA POMOCĄ CZĄSTKOWEGO PLANU EKSPERYMENTU

"Zastosowanie grafitu, dwusiarczku molibdenu i ultradyspersyjnych cząstek miedzi może przynieść zarówno korzyści, jak i negatywne aspekty, które spowodują wzrost zużycia podzespołów silnika zamiast wydłużyć jego działanie."

Niestety po angielsku, badanie było przeprowadzone na aparacie czterokulowym, w trzech olejach silnikowych 15w40, 10w40, 5w30.
 

Attachments

  • 1940994.pdf
    829,1 KB · Odwiedzin: 12
To jest testowanie dawek ekstremalnie wysokich a to nie zawsze daje najlepsze rezultaty, chyba że test był dla sprawdzenia czy bezpieczne tylko aparat 4K to jedno a inna sprawa czy tyyyyle grafitu można wpakować w układ smarowania silnika i pytanie jakiego. Ja bym się długo zastanawiał bo dodatek musi być mieszalny i działać cały okres wymiany oleju a nie tylko godzinę na aparacie.
Każdy z proszków był badany na olejach innej klasy lepkości nie wiem dlaczego bo to psuje porównanie.
 
Aparat czterokulowy nie ma nic wspólnego z pracą silnika, bo odtwarza warunki obciążeń, prędkości i smarowania, które w silniku występują max kilka sekund po rozruchu.
 
Zaraz po rozruchu ma miejsce 70% zużycia silnika wg SAE ale zgoda test 4K zwłaszcza w temp pokojowej i obciążeniem 40kgf idealny dla nowoczesnego silnika osobówki nie jest. Lepsza korelacja do testów silnikowych SEQ III x jest dla nowoczesnych silników przy 20kgf i 75*C czyli powyżej temp aktywacji zddp.
 
Cześć,

Tak kolo minuty 19:00 było pokazanie dodatku Hot Shot's Secret FR3 który pomimo że jest nano dodatkiem to w tym filmiku pokazano że zużycie silnika poszło do góry i zacząłem się zastanawiać czy wiadomo coś podobnego na temat innych dodatków z nano technologiami w sobie, jak na przykład AR9100 albo nanoC5 itp.

Zapraszam do dyskusji

To chyba ten dodatek dawkowanie ok 5% i podobno ester o owocowym zapachu lepkości dość wysokiej a nano coś na bazie węgla więc możliwe że a la grafen z krzemem.
39334691fd945d7e390e4f919ad6948c.jpg
 
Zaraz po rozruchu ma miejsce 70% zużycia silnika
Co w oczywisty sposób jest mitem. Dotyczy to tylko łożysk ślizgowych, które w normalnej pracy ulegają tylko erozji (i tu dodatki na ogół to zużycie zwiększają). Natomiast to, co boli współczesne silniki (pierścienie, łańcuchy, koła zmiennych faz rozrządu, krzywki) zużywają się już w miarę równomiernie, a nawet wolniej na zimnym i bardziej lepkim oleju. Te wymagania olejowe są już dość przeciwstawne, więc wielkie drogie i trwałe diesle mają osobny olej dla turbiny, osobny na gładzie cylindrowe i osobny na łożyska główne i korbowe.
 
„Największe zużycie silnika następuje podczas rozruchu, w momencie, gdy ruchome części muszą zacząć się poruszać, a olej jeszcze nie pompuje. Do 75% zużycia w całym okresie eksploatacji silnika można przypisać tej fazie rozruchu. Mówimy tutaj o tak zwanym smarowaniu granicznym. Wał korbowy i wałek rozrządu są zwykle utrzymywane w pozycji „pływającej” dzięki nagromadzonemu filmowi smarnemu, gdy wały pracują, ale gdy silnik jest wyłączony, „opadają” i opierają się na łożyskach. W momencie uruchomienia silnika następuje kontakt metal-metal. Jest to oczywiście krótkotrwałe, zwykle nie przekraczające połowy obrotu osi, zanim utworzy się film smarujący, ale przyczynia się do zużycia. Badania wykazały, że samochód wyposażony w system Start-Stop uruchamia silnik aż 3 razy częściej niż samochód bez takiego systemu.”

Dlatego producenci zalecają do takich układów oleje 0W20 bo istotny jest czas.
Ja w moim t-GDI nie stosowałem od początku żadnego oleju lepkości wyższej niż 0W20 a od 2 lat już 0W16 i teraz nadal mam 0W12 bo pracuje bajecznie nawet na krótkich przejazdach, pali mniej i nie ubywa nic. Wzrostu zużycia w analizach nie dostrzegam raczej przeciwnie.
 

Tutaj o hBN czyli azotku boru jako dodatku. Efekty we właściwym dawkowaniu zdecydowanie pozytywne. Więc to nie jest tak, ze dodatki nie działają, psująa oleje i t.d. wszystko zależy od dodatku, dawkowania i spodziewanych/deklarowanych efektów.

A ponieważ my nie jesteśmy w stanie stwierdzić czybdodatek A albo B działa (lub nie), szkodzi (lub nie) i tak dalej to moje zdanie jest niezmiennie takie samo: jak ktoś chce to nieć leje, jak nie to nie. Nie odradzam, nie polecam.
 
My takiego budżetu nie mamy, ale faktyczne badania zużyciowe silnika na hamowni to prosta rzecz do zrobienia w każdym laboratorium silnikowym.
 
Back
Top