Dyskusja na temat oficjalnych aprobat producenta

soszo

Użytkownik
Samochód
Kilka pierdziawek
Te wszystkie normy w duzej mierze bazuja na testach ACEA, API czy ILSAC. Aprobaty OEM to glownie podzial zyskow pomiedzy producentem dodatkow a silnika. I praktycznie kazdy olej, ktory ma oficjalnie od API SN do tego ILSAC GF-5 przejdzie wszystkie testy, ale nikt z branzy sie do tego nie przyzna, bo po co? Biznes.
Zapomniałeś o odparowalności. Tu normy producenckie potrafią stawiać większe wymagania niż ACEA, API czy ILSAC
 

poziom1989

Moderator
Lokalizacja
Niemcy
Wskaz mi takie oleje, ktore nie spelnia tego wymogu.
 

soszo

Użytkownik
Samochód
Kilka pierdziawek
Uważasz, że wszystkie oleje API SN ILSAC GF-5 mają odparowalność poniżej 10% (MB229.5) czy chociaż 11% VW504/507?
 

poziom1989

Moderator
Lokalizacja
Niemcy
Zapominasz, ze to zalezne od mieszaniny olejow bazowych. Wiec....mi takiego oleju nie wskazesz.
 

soszo

Użytkownik
Samochód
Kilka pierdziawek
@poziom1989 @jerseyAdmin skoro producenci silników nie zatrudniają specjalistów od olejów, a silniki nie są projektowane pod daną lepkośc to kto w takim razie ustala parametry oleju dla danej aprobaty. Kto tych aprobat później udziela niezależnym producentom?
 

jerseyAdmin

Administrator
Samochód
Kia Ceed CD 1.4 T-GDI
Najczęściej - międzynarodowe organizacje jak API i ACEA. Normy producenckie projektowane są pod założenia konstrukcji silnika (a nie odwrotnie - silnik pod olej). I często bazują na już istniejących wytycznych ogólnych które są modyfikowane pod wymagania konstrukcji silnika (pierwszego dla nowej normy).

Jak VW wprowadziło VW504/507 (np) to nie było tak, że zrobili najpierw olej w nowej normie, a potem pod ten olej zaprojektowali silnik. Za drogi interes, takie rzeczy to odwrotnie. Najpierw silnik, a jak istniejące normy nie pasują bo coś tam, to się opracowuje wytyczne do nowej. A potem idzie do producenta OEM, daje mu papiery i ten robi olej. Jeden z powodów dla których producentami OEM są zazwyczaj wielkie koncerny z własnym zapleczem badawczym.

Późniejsze aprobaty dla producentów nie robiących OEM to automat jeżeli korzystają z pakietów albo konieczność przejścia testów jeżeli ktoś robi własną formulację. Ewentualnie odpowiedniego posmarowania, bo pewnie część aprobat można po prostu kupić.
 

Bartos

Użytkownik
Samochód
Infiniti QX30
Ja się dziwię, że Japończykom i Koreańczykom wystarczą normy API I ACEA, a Europejczycy muszą mieć własne. każdy producent musi sobie własną normę wymyśleć i trzeba się jej sztywno trzymać. Po co, na co?
 

Misiek

Użytkownik
Samochód
Opel omega 3.0
Zapomniałeś o odparowalności. Tu normy producenckie potrafią stawiać większe wymagania niż ACEA, API czy ILSAC
czy mogę gdzieś znaleźć informacje nt. poszczególnych wymagań np. noack danego producenta? na lubrizolu pokazuje tylko popioly i hths a chciałbym sobie zrobić klasyfikację czy mogę zastąpić olej LL-04 BMW innym (w tym przypadku 0w30 OEM VW)
 

jerseyAdmin

Administrator
Samochód
Kia Ceed CD 1.4 T-GDI
Ja się dziwię, że Japończykom i Koreańczykom wystarczą normy API I ACEA, a Europejczycy muszą mieć własne. każdy producent musi sobie własną normę wymyśleć i trzeba się jej sztywno trzymać. Po co, na co?
Kasa, kasa. Możesz kasować za pieczątkę na oleju.
 

Misiek

Użytkownik
Samochód
Opel omega 3.0
@soszo niestety praktycznie na lubrizolu jest norma VW, reszta jak w przypadku bmw jest tylko hths, w cały świat podają :p
 

soszo

Użytkownik
Samochód
Kilka pierdziawek

poziom1989

Moderator
Lokalizacja
Niemcy
Ja się dziwię, że Japończykom i Koreańczykom wystarczą normy API I ACEA, a Europejczycy muszą mieć własne. każdy producent musi sobie własną normę wymyśleć i trzeba się jej sztywno trzymać. Po co, na co?
Jak juz @jerseyAdmin napisal: Kasa.

Ja to lubie okreslic jako podzial zyskow.

Z reguly wystarczy sie opierac o API, ACEA i ILSAC.

Wiele aprobat OEM bazuje na tych testach.
 
Top